maurycy znów szwęda się po świecie. znów na dłużej, bo aż pięć miesięcy. Erasmus w Norwegii. środek ciężkości mojej paplaniny będzie teraz bliżej
http://tromso.blog.pl
, ale wyjazdy zawsze zachęcają mnie do pisania, a nie wszystko przecież można umieścić na blogu, który czytają wszyscy, rodzina, przyjaciele, znajomi, nie mający pojęcie o istnieniu maurycego. dlatego i tutaj czasem coś się zapewne pojawi.