maurycy blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2004

kurwy

8 komentarzy

  płyń
  płyń kurwa płyń
  przez bezkresne morze kurwa płyń
  idea? cel?
  breja

  płyń
  ”se płyń” właściwie
  bo „to Polska właśnie”

  nie se dopłyniesz
  bo cię kurwy zatopią

  źle sypiam

  czerwiec ’04

If

7 komentarzy


If you can keep your head when all about you
Are losing theirs and blaming it on you;
If you can trust yourself when all men doubt you,
But make allowance for their doubting too;
If you can wait and not be tired by waiting,
Or, being lied about, don’t deal in lies,
Or, being hated, don’t give way to hating,
And yet don’t look too good, nor talk too wise;

If you can dream – and not make dreams your master;
If you can think – and not make thoughts your aim;
If you can meet with triumph and disaster
And treat those two imposters just the same;
If you can bear to hear the truth you’ve spoken
Twisted by knaves to make a trap for fools,
Or watch the things you gave your life to broken,
And stoop and build ‚em up with wornout tools;

If you can make one heap of all your winnings
And risk it on one turn of pitch-and-toss,
And lose, and start again at your beginnings
And never breath a word about your loss;
If you can force your heart and nerve and sinew
To serve your turn long after they are gone,
And so hold on when there is nothing in you
Except the Will which says to them: „Hold on”;

If you can talk with crowds and keep your virtue,
Or walk with kings – nor lose the common touch;
If neither foes nor loving friends can hurt you;
If all men count with you, but none too much;
If you can fill the unforgiving minute
With sixty seconds’ worth of distance run -
Yours is the Earth and everything that’s in it,
And – which is more – you’ll be a Man my son!
Rudyard Kipling

Cienkie tłumaczenie tutaj.

12 komentarzy

Bo pytanie jest o to, czy dzisiaj lepiej patrzeć za horyzont i nie oglądać się na boki i iść, iść, iść, czy raczej dawać otuchę każdemu, kto uczepi się naszego płaszcza?

Czy znaleźć znowu formę pośrednią?
Tak, kipię…

Choroba psychiczna jakaś mnie toczy chyba…
Zobacz tutaj
Wyłaź Szatynie ze mnie, kurwa!
A może wystarczyłoby się ogolić, nie pić kawy? Zapomnieć o wszystkim?
Nie rozumiem już tej potrzeby wyrzucania z siebie czegokolwiek.
Znowu bełkot-srełkot. Dlaczego? Może ubrać trzeba? Tak, ubrać.
Kurwa.

Na jakiś czas wracam na papier. Zamiast tego bezsensu, bełkotu. Jak tak można bredzić w ogóle? A można, bo to net jest. Tu każdy może bredzić. I niech nikt nie waży się już powiedzieć, że to ma lub może mieć cokolwiek wspólnego ze sztuką. Nigdy nie napisałem wiersza. Żaden wierszem nie był. Ale większość z Was i z innych wie to doskonale. Podskakuję, ale za wysoko jest. Próbuję odkryć świat przed sobą i dla siebie, dając Wam popatrzeć na tę walkę przez okno. Czasem zabryzgam Was krwią. Artysta musi, kurwa, umieć zatrzymać to, co z niego wychodzi jako niekontrolowany strumień świadomości. Ubrać w formę. Nawet Gombrowicz ubierał. Nie rzygał, ubierał. Shit. Tylko przez dziurkę od klucza, nie przez okno, nie przez drzwi. Nie wpuszczać do środka, bo wtedy trzeba chować się jeszcze dalej. Szfak.
Po to

PI

6 komentarzy

Maurycy [do F]: „Sztuka polega na rozpierdalaniu cudzych światopoglądów”

Aronofsky potężnie jebnął mną o ścianę.
Przed sztuką trzeba się bronić.
(Albo: A może przed sztuką trzeba się bronić?)
Ledwo…

Dajcie jeszcze!


Let there be more light

Sam…

2 komentarzy

Sam w domu. Tak mógłbym mieszkać. Wstaję, kiedy chcę, wpuszczam, kogo chcę. Ciemno w tym lesie, więc w drodze ku śniadaniu wspiera mnie mocna żarówka zawieszona nad kuchennym blatem. Cicho, więc towarzyszy mi tylko buczenie lodówki. Zimno, bo drzewa. I słońca nie widać.
Wraca stary postulat: trudno żyć z ludźmi, a trzeba. Ale każda potrzeba kontaktu jest tylko potrzebą „ja”, z „ja” przychodzi, choć z zewnątrz jest dana. My chcemy, bo inni chcą? Eh…
Siedzę bezczynnie, film oglądam. „Pi” Aronofskiego. Może stąd ta samotnicza faza. Wszystko ma swoje zalety. Wiem, że gdybym nie stronił kiedyś od ludzi, nigdy nie ujrzałbym ich wartości. Coś jednak z tego zostało. Trudno się przyzwyczaić. Poza tym elitaryzm i bezsens bełkotliwy i absurdalny mój.

        Wprowadź ślepca
        między ludzi
        za długo
        stroniłem
        od światła.

Znowu piję rosół. Ale wcale nie poprawia mi nastroju.

Chyba zacząłem się powtarzać.

Dużo

10 komentarzy

rozmawiam z ojcem
nie gadamy, nie mówimy do siebie
rozmawiamy

trzeba rozmawiać
trzeba
inaczej się nie da

chyba się


a Bóg jest
nawet jeśli go nie ma
bo być musi
to wiem

a wierzę
w miłość

kurwa niestety zakochałem


to jeden z takich dni, kiedy wiele się zmienia
nagle


bo po prostu nie umiem być
chłodnym racjonalistą

i na co mi przyszło?
ja ale nie swój
między niebem a twardą glebą

i ta denerwująca nadzieja
no po co?
po co?! – pytam

już nie mogę

Czas

18 komentarzy

nieufne dusze
dyfundują powoli
cierpliwie czekał


nic/mił

ość

kurwa, nie umiem

Środa

15 komentarzy

- I -

Śniło mi się…

Wyglądałem przez okno. Ciemno było. A za oknem tornada. Trzy. Wszystkie w moją stronę. I już miałem uciekać, kiedy nagle znalazłem się na asfaltowej drodze wiodącej przez gęsty, liściasty las. Rowerem jechałem, mżyło. A pewnym momencie nie wiadomo czemu zahamowałem. Lot przez kierownice, rower upada. Lądowania nie pamiętam. Obudziłem się.

Mówiłem Jej o tym…

- Panie Freud, co to znaczy?

- II -

Zastanawialiście się kiedyś nad tym, jak może czuć się kobieta występująca w reklamie leku na biegunkę?
Błeeeee…


  • RSS